Zapewne, jak wiele osób wyczekujesz posezonowych wyprzedaży. Są one okazją do kupienia czegoś fajnego, taniej. Nasuwa się jednak również refleksja, tak szybko mija moda i trendy.

Tak jest w odzieży, kosmetyki pojawiają się i znikają, nawet samochody wyprzedają z poprzedniego rocznika.

Fryzjerstwo, to taka branża, w której nic nie dzieje się z dnia na dzień. To, co modne jest dzisiaj, na pewno będzie modne jutro, a pojutrze będzie dobrze przyjmowaną klasyką.

W technologiach fryzjerskich również nie ma przełomów co roku.

Są jednak pewne nowości, które pojawiły się niedawno i warto się nad nimi pochylić.

Sól morska

Najbardziej widocznym przebojem jest sól morska. To produkt do stylizacji, który jest super nowy. Wdarł się na salony i jest dostępny praktycznie w każdej firmie kosmetyków profesjonalnych. Sól się bardzo źle kojarzy, bo popularna jest wiedza o jej niszczących dla włosów właściwościach. Warto tu wspomnieć, że idealnym sposobem zabezpieczenia się przed solą z morza jest po prostu uprzednie zmoczenie włosów słodką wodą. Kiedy one napiją się już płynu, nie dopuszczą następnego i w ten sposób unikniemy osadzania się soli. A jak szkodzi sól? Otóż, w formie rozpuszczonej dostaje się do głębi włosa, a potem rozsadza go tworząc kryształ. No i niszczy go od wewnątrz.

Nie należy się tego obawiać przy okazji tego produktu, bo poza nazwą i skojarzeniem z efektem ostatecznym, to ma niewiele z morzem wspólnego. Chodzi o uzyskanie takiego looku na lata osiemdziesiąte, z napuszonymi matowymi włosami, bądź pofalowanymi niedbale. Tym właśnie specyfikiem, uzyskuje się to, ale nie szkodzi.

Znaleźć go można w ofercie takich firm jak Tigi, Fudge, czy LabelM. Łatwo je dosyć znaleźć w salonach fryzjerskich, czy polskim internecie.

Keratynowe prostowanie włosów

Inną nowością, może nie ostatniego roku, ale tez nie przez wszystkich znaną jest keratynowe prostowanie trwałe włosów. Polega to w skrócie na tym, że keratynę odbudowującą strukturę w każdej części włosa, wprowadza się do wnętrza na ciepło. Najpierw susząc, potem za pomocą prostownicy. Efekt, to piękne, zadbane włosy, które nie tylko lśnią, ale się również nie puszą. Użycie prostownicy powoduje, że są one idealnie proste.

Tutaj rewolucja jest ciągłe obniżanie ceny. Jest więc spora szansa, że w ciągu roku zabieg ten będzie równie dostępny, jak koloryzacja. Niestety, na tą chwilę proponuje go Global Keratin, oraz jeszcze producent tak zwanej keratyny brazylijskiej. Na rynek wchodzi jednak już w listopadzie 2011 keratyna, jako pełen zabieg proponowana przez znaną na rynku firmę Farouk.

Wiem to z pierwszej ręki, od właściciela firmy, który prezentował ten system w tym roku w Meksyku, na dwudziestopięcioleci leciu firmy. Z moich pierwszych wiadomości, jeszcze nieoficjalnych, Farouk chce wprowadzić konkurencyjną cenę, nie rezygnując z jakości, z której znana jest ta firma. Co za tym idzie, wpłynie na kształt rynku tej usługi.

Mezoterapia bezigłowa

Rodzą się też po cichu rewolucje w stymulacji porostu włosów. Obok znanych już powszechnie preparatów w formie tabletek, rozkładających testosteron we krwi, takich, jak Propecia, dołączyły tez silne zabiegi mezoterapii. Warto zauważyć, że pojawiły się mezoterapie bezigłowe, zapewniające, że można dokonywać zabiegu samodzielnie w domu. System nie jest tani, bo zestaw na około dwa, trzy miesiące leczenia kosztuje około sześćset złotych, ale to i tak mniej, niż zabiegi w profesjonalnym gabinecie, czy pełna dawka leczenia Propecią, która zaczyna się od ośmiuset złotych.

Nieporównywalnie mniejsze są też skutki uboczne tego systemu. Składa się na niego oczywiście szampon, odżywka. Potem odżywka bez spłukiwania, nakładana na suche włosy i specjalny preparat w żelu, który rozprowadza się po skórze głowy. Stosuje się zabiegi co pięć, siedem dni, a efektu powinno się oczekiwać po trzech miesiącach. Podobno działa i byłoby to rewelacją, zarówno dla kobiet, jaki i mężczyzn, z problemem delikatnych i wypadających włosów.

Z pewnością mezoterapia bezigłowa, to dobry kierunek.

Transplantacja, przeszczep klonowanych włosów

Dla osób, które mają na prawdę mało włosów, wynaleziono również ratunek. Jest nim transplantacja połączona z klonowaniem włosów. Podobno opracowano już komercyjną metodę klonowania mieszka włosowego, tak że z jednego pobranego włosa, można uzyskać dwa, trzy gotowe do przeszczepu. To dla osób o małym zasobie włosów jest nie lada rozwiązaniem. Stara metoda polegała na tym ,że pobierało się pasek z włosami z miejsca z tyłu głowy, gdzie było ich więcej, flancowało na małe części i wsadzało w miejsca na głowie, gdzie ich nie było. Ryzyko było takie, że łysienie u mężczyzn postąpi dalej, przesuwając się na płaszczyznę z blizną, po pobranym materiale. Również dla mężczyzn z małym zapleczem w postaci pozostałych jeszcze włosów, to nie rozwiązywało problemu. Podobno, nowa metoda zacznie działać już w 2012, najdalej 2013 roku. Myślę, że to super.

Ciesze się, że nie piszę, że najnowszy trend, to firmowane przez znanych projektantów, czy młodzieżowe marki, modele preuek, produkowanych na dalekim wschodzie, których niska cena, powoduje, że nawet nie opłaca się ich czesać. Moda na coś takiego wykończyłaby salony fryzjerskie w tym mój. Byłbym niepocieszony. Tęskniłbym za moimi klientkami i klientami, atmosferą i codziennym zamieszaniem. Uwielbiam pisać, ale osobistego spotakania w salonie to niestety nie zastąpi.

Na szczęście to teraz sice fiction, które raczej szybko się nie spełni. Nie ma nic piękniejszego niż naturalne, zdrowe i zadbane włosy.